| Dobry chłopak był i mało pił | |
| Opublikowane 11 mar 2009 w polityka, humor, gry, grafika | |

Wczoraj (11 marca) w Niemczech 17-letni uczeń wszedł do szkoły i rozstrzelał kilkanaście osób. Jego rodzice trzymali legalnie w domu kilkanaście sztuk broni. Ot, kolekcjonerzy. Oczywiście media jakoś nie zauważyły tutaj związku, ale za to okazało się, że chłopak grał dużo w brutalne gry komputerowe. No to mamy winnego. Grał za dużo w Quake i postanowił sfragować pół szkoły. Za czasów mojej młodości winą za strzelaniny obarczano muzyków, teraz już gry są tak realistyczne że to na pewno ich wina.
Z innych ciekawostek, koleś który zrobił "first blood, double kill, triple kill, mega kill, rampage, wicked sick" był niezły w pingponga. Chyba nie muszę tłumaczyć łańcucha skojarzeń?