Vintage

Something Different for Joomla!

Użytownik

Ideologia

Czyli mieszanka regulaminu i zasad użytkownania z powodami, dla których robię to, co robię...

Niepokorny to mój mały wentyl bezpieczeństwa, przez który daję upust swoim frustracjom dotyczącym głownie naszej rodzimej polityki i polityków, bez szczególnego wskazania na jakąkolwiek frakcję - głupotę jest ponadpartyjna i trzeba ją tępić niezależnie od stopnia zbliżenia poglądów danego polityka do moich. Grafiki z założenia mają wydźwięk humorystyczny (przynajmniej się staram). Generalnie raczej nie mam na celu obrażania kogokolwiek, chociaz nie ukrywam, że moim małym hobby jest tak zwane wywoływanie kontrowersji - czyli po prostu poruszanie niewygodnych tematów i patrzenie, jak się ludzie wkurwiaja, flejmują, żądają usunięcia, nazywają mnie bezbożnym pomiotem Szatana  i lewakiem, ewentualnie faszystą i żydożercą itd itp.

Moja osobista ideologia jesli kogoś to w ogóle interesuje, oscyluje gdzieś w okolicach liberalnego konserwatyzmu. Jestem zdecydowanym liberałem gospodarczym (odsyłam do haseł: liberalizm gospodarczy, minarchizm) oraz słabym konserwatystą pod względem spraw obyczajowych (generalnie akceptuję aktualny stan rzeczy i martwi mnie, że cały świat Zachodu dryfuje ku krainie poprawności politycznej). Nie lubię fanatyków żadnego rodzaju, staram się w życiu zachowwywać ideę złotego środka (czyli tzw. "co za dużo, to kurwa niezdrowo"). Niektórzy uznają to za oznakę konformizmu, ja uznaję to za oznakę zdrowego rozsądku.

W przeciwieństwie do większości społeczeństwa, mam dystans do rzeczywistości i nie ma dla mnie tematów zbyt kontrowersyjnych. W przeciwieństwie do większości społeczeństwa, umiem też wysłuchać i przyjąć do wiadomości argumenty obu stron "barykady" co stawia  mnie w nieeleganckim rozkroku i (zwykle) jestem obrzucany gównem z równą zażartością przez fanatyków obu stron. 

Na Niepokornym często pojawiają się obrazki, które urażają uczucia różnych osób. Były już groźby pozywania mnie za zawartość - szczęśliwie strony są na serwerach daleko poza polską jurysdykcją. Wpisuje się to w mój malutki osobisty front walki ze źle pojmowaną poprawnością polityczną (w wykonaniu lewackich piewców tejże jest to zwykła cenzura obyczajowa) oraz źle pojmowanej ideologii (narodowej zwłaszcza) i religii (z naciskiem na naszych rodzimych katofanatyków).